Mój storytelling w pięciu punktach

Zbawienny błąd i czego mnie on nauczył

W moich wczesnych latach, fascynowały mnie odkrycia z dziedziny nauk ścisłych, biochemii, fizyki kwantowej, genetyki. Dlatego zdecydowałam się na studia medyczne, nie robiąc tego jednak z powołania do zawodu lekarskiego. Oczyma wyobraźni, widziałam siebie raczej jako naukowca, zgłębiającego zagadki pochodzenia naszego gatunku, jak tez początki i przyczyny sprawcze uniwersum. Tak właśnie wyobrażałam sobie moją rolę oraz mój wkład na rzecz społeczeństwa. Na mojej drodze, czekało mnie jednak duże rozczarowanie – codzienność studentki medycyny odbiegała od tej wyidealizowanej wizji … Dość szybko zdałam sobie sprawę, że moje miejsce jest gdzie indziej, i zdecydowalam się wbrew ambicjom rodzicielskim, pójść za wewnętrznym głosem intuicji.

Wychowana w środowisku akademickim, dobrze pamiętam  objawienie jakim była dla mnie w latach szkolnych lektura „Prolegomenów” Kanta i „ Zaratustry”, które ojciec dał mi do „przetestowania”. Te doświadczenia inicjacyjne spowodowały przełom w momi myśleniu o przyszłości. Potrzebne mi było przystanąć, wziąć gleboki oddech i zadać sobie zasadnicze pytania. I tak pojawił sie pomysł, aby zapisać się na studia filozoficzne, na których istniały moim zdaniem większe szanse na szukanie odpowiedzi na fundamentalne pytania o sensie życia. Koniec konców, to poszukiwanie siebie, doprowadziło mnie do wyboru profesji psychologa. Zrozumienie złożonosci ludzkiej psychiki, aby dopomóc ludziom adaptować się do trudnych sytuacji jak też realizować osobiste aspiracje objawiło się wówczas jako duże wyzwanie. W taki oto sposób potoczyła sie moja historia, która po wielu latach doprowadziła mnie do zawodu coacha.

Wszystko to pokazuje, że popełnianie błędow jest sprawą kluczową, jeśli chcemy się czegos nowego dowiedzieć lub nauczyć ! Wynika z tego, że osoby, które starają się, aby za wszelka cenę tych błedow nie popełniac, będą mialy nikłe szanse na samorozwój i osiagnięcie celów, które sobie stawiają ! Niech więc żyja błędy !!

Przypadek, zbieg okolicznosci, „serendipity”- ich wpływ na nasze losy

Przypadek sprawił, że wpadła mi w ręce książka, która zaważyła na moich późniejszych losach. Było to „ Molestowanie moralne” Marie-France Hirigoyen. Lektura, a później jej tłumaczenie na język polski okazały się punktem zwrotnym na mojej ścieżce. Poznałam dzięki temu kręgi ludzi zaangażowanych w prace badawcze nad tematyką cierpienia w miejscu pracy oraz nad profilaktyką i zapobieganiem tym problemom w korporacjach, m.in. zespół psycho-socjologow z Centrum Esta. Pozwoliło mi to opracować programy wspierające dla firm, szpitali, sektora państwowego z zakresu promocji zdrowia psychicznego oraz zapobiegania patologiom w miejscu pracy. Celem tych działań było przyczynienie się do wzrostu świadomości tej problematyki w sektorach prywatnym i państwowym. Był to moment, kiedy uchwalono we Francji ustawę o modernizacji społecznej, która definiuje czym jest mobbing (dlugotrwałe nękanie i zastraszanie pracownika w miejscu pracy), i ktorej wynikiem było wpisanie do Kodeksu Pracy i Kodeksu Karnego paragrafu o odpowiedzialności karnej pracodawcy za miedzy innymi nierespektowanie godności pracownika. Była to więc problematyka na czasie.

Tytuł „Master”  z Psychologii Pracy i HR stał się zwieńczeniem tego „zbiegu okoliczności”, który otworzyl przede mna nowy etap mojej kariery zawodowej. Dziś z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem konsultanta i trenera w zakresie profilaktyki zagrożeń psychospołecznych, wspieram firmy oraz placówki medyczno-socjalne w tworzeniu środowiska pracy „ z ludzką twarzą”, gdzie liczy się nie tylko efektywność, ale i dobrostant pracownika. Wszystko to mogło się wydarzyć tylko dlatego, że podjęłam ryzyko pójścia za głosem intuicji, i wykorzystałam zbieg okoliczności, decydując się na zrobienie czegoś nowego, czego nigdy wcześniej nie robiłam.

Wspieranie innych to nie improwizacja !

Ścieżki indywidualne są i były dla mnie zawsze źródłem inspiracji. Opowiedziane historie zawsze mówia wiele o osobie, pokazują jak jendostka ewoluowała i jak tworzył się jej system wartości oraz wizja na przyszlość. Pasję tę mogłam rozwijać jako konsultant w  zarządzaniu karierą, co pozwoliło mi zrozumieć sens indywidualnych scieżek zawodowych, jak też tożsamościowy wymiar pracy. Zrozumiałam wówczas, że słuchanie aktywnie odgrywa podstawową rolę, pozwalając osobie zdefiniować własny system wartości i własne aspiracje. Jestem dziś wdzięczna wszystkim osobom, które w tym okresie zwróciły się do mnie o pomoc, i które nie wahaly się podzielić ze mną własnymi często bardzo osobistymi przeżyciami i kolejami losu. Te lata pracy wzbogaciły mnie w przeświadczenie, że każdy z nas ma w sobie zasoby, które ujawniają się pod warunkiem, że umie się stowrzyc bezpieczną, przyjazną przestrzeń, w której osoba może być w pełni sobą. Jednak, słuchanie w sposób „otwarty” tzn. bez osądu i bez szufladkowania, rzadko bywa mozliwe w przypadku analizy kwalifikacji. Stąd zrodził się pomysł na zmianę zawodu na taki, który pozwala na wspieranie osob w sposób bardziej elastyczny i bardziej zindywidualizowany, biorący pod uwagę jej specyficzne potrzeby i specyficzny sposób uczenia się. Tym własnie jest coaching !! Jaka stąd płynie nauka ? Taka, że każdy projekt potrzebuje czasu, aby dojrzeć, jak również właściwego momentu, aby zainicjowny został proces zmiany, który zakończy się sukcesem !

Coaching i kwestia odwagi

Decyzja o zostaniu coachem, do której doprowadził mnie mój wlasny coaching,  nabrała realności, wraz z rozpoczęciem kursu, a następnie programu certyfikacyjnego z coachingu koaktywnego z the Coaches Training Institute (www.coactive.com ; http://www.coactive.com/why-cti/about-cti). 

To podejście do coachingu, w którym proces towarzyszenia zmianie opiera się na elastycznej, partnerskiej relacji miedzy coachem i klientem rezonuje z moją etyką, jak też z potrzebą towarzyszenia osobom w poszukiwaniu sensu zarówno w życiu, jak i w karierze. Rygorystyczne traktowanie etyki zawodowej stawiające na rozwinięcie ściśle określonych kompetencji coachingowych, umozliwia zbudowanie relacji z klientem, która katalizuje zmianę. Proces certyfikacyjny CTI wymaga od coacha nieustannego kształcenia się, jak też superwizji w celu zapewnienia klientowi najwyższej jakości usług. Postawa coacha koaktywnego jest zarazem odważna i dynamiczna. Wymaga ona dużej pracy nad sobą, jak i znacznej dozy pokory. Jest ona skutecznym katalizatorem zmiany, ponieważ buduje zaufanie i zachęca wspieraną osobę do wejścia na ścieżkę konkretnych działań.

Co przyniosła mi praca z grupami

Inteligencja kolektywna (collective intelligence) stała się ostatnio bardzo modna. Jednakże, nie jest to zjawisko nowe. Termin ten dobrze określa to, czego po wielekroć doświadczyłam przy okazji moich interwencji w firmach i placówkach medycznych. Chodzi tu o zbiorowy proces współtworzenia czegoś, co możnaby nazwać mądrością kolektywną, która jest produktem całej zbiorowości, nie zaś sumy osób ją tworzących. Moje zainteresowania dynamiką grup sięgają studiów na UW oraz w Ecole des Hautes Etudes en Sciences Sociales. Zostały one pogłębione w okresie współpracy z francuskimi psychosocjologami oraz poparte badaniami Laboratorium psychodynamiki pracy z CNAM. Dopełnieniem tych zainteresowań stał się coaching systemowy ORSC (www.crrglobal.com) (www.forsc.fr), z którego akredytacja, pozwala mi dziś efektywnie pracowac z zespołami i relacjami rodzinnymi, aby zmaksymalizować ich potencjał.

Jednakże, to lektura „Reinventing Organizations” („Pracowac inaczej”, Studio Emka 2015 ) oraz spotkanie z ludźmi z networku Tealforteal Szwajcaria (www.tealforteal.com), doprowadziły do radykalnej zmiany perspektywy w moim podejściu do problematyki organizacyjnej. Pozwoliła mi ona zrozumieć głębsze przyczyny nieskuteczności profilaktyki oraz większości działań promujących dobrostan oraz poprawę warunków pracy pracowników. Podejście F. Laloux, jak też zbliżone do niego inne podejścia (entreprise libérée, entreprise humaniste, holakracja, …) są poniekąd „rewolucją kopernikańską” w rozumieniu  funkcjonowania organizacji oraz jednostek, zespołów, które ją tworzą. Funkcjonowanie organizacji stosujących w praktyce „Ewolucyjny turkus”, oparty na samozarządzaniu, dążeniu do pełni i ewolucyjnym celu zostało zilustrowane konkretnymi przykładami firm, które ten paradygmat z sukcesem wdrażają. Model ten, który pokazuje ścisłą korelację między rozwojem ludzkiej świadomości kulturowo-społecznej, a odpowiadająca mu struktura organizacji, odnalazł we mnie głęboki oddźwięk i zainspirował do powołania w 2015 paryskiej grupy Teal for Teal (www.tealforteal.com).

Zaangażowanie się w „ruch turkusowy”, którego celem jest inspirowanie oraz promocja firm i organizacji, które decydują się wejść na drogę „wyzwolenia” („libération”) poprzez samozarządzanie, autentyczność i cel ewolucyjny, okazał się punktem zwrotnym w podejściu do mojego zawodu. Żyjemy w czasach (czasach Generacji Y), kiedy to pytanie „Jak najlepiej dostosować człowieka do pracy ?”, należałoby zastąpić bardziej aktualnym pytaniem : „Jak najlepiej dostosować pracę do czlowieka, jego potrzeb i aspiracji ?”.

Bez względu na to czy wspieram osoby, leaderow czy ekipy, moje przesłanie jest zawsze to samo.

Skuteczne towarzyszenie zmianie winno w moim pojęciu spełniac 2 kryteria :

  • zaufanie do mądrości „coachowanego systemu”
  • poszerzanie sfery swiadomości, intencji i woli w ludzkim działaniu.

Motto „Elighten your blind spot” jest najlepszym tego wyrazem !

 

Telefon

+33 (0) 681 764 346

Strona kontaktowa

Kontakt